Załóż Firmę – krok po kroku

Prowadzenie | Finansowanie Firmy

Ekonomia

Krzywa Phillipsa- czym jest i co mówi o inflacji oraz bezrobociu

Krzywa Phillipsa- czym jest i co mówi o inflacji oraz bezrobociu

Krzywa Phillipsa opisuje krótkookresową zależność między inflacją a bezrobociem. Gdy bezrobocie spada, firmy mocniej konkurują o pracowników, płace rosną, a wraz z nimi może zwiększać się presja na ceny. Kiedy bezrobocie rośnie, wzrost wynagrodzeń i popyt zwykle słabną, co może hamować inflację.

Nie jest to jednak stałe prawo ani prosty wybór: „więcej inflacji albo więcej bezrobocia”. W długim okresie utrzymywanie bezrobocia poniżej poziomu równowagi prowadzi raczej do narastania inflacji niż do trwałego wzrostu zatrudnienia. Dlatego współczesna krzywa Phillipsa uwzględnia także oczekiwania inflacyjne, ceny energii, szoki podażowe, marże firm i stopień wykorzystania możliwości gospodarki.

Czym jest krzywa Phillipsa?

Krzywa Phillipsa to jedna z najbardziej znanych koncepcji w makroekonomii. Pokazuje zależność między:

  • tempem wzrostu cen lub wynagrodzeń,
  • poziomem bezrobocia albo szerzej rozumianym niewykorzystaniem zasobów gospodarki.

Na osi poziomej wykresu znajduje się zwykle stopa bezrobocia, a na osi pionowej inflacja lub tempo wzrostu płac. Klasyczna krótkookresowa krzywa Phillipsa opada. Niższemu bezrobociu towarzyszy wyższa inflacja, natomiast wyższemu bezrobociu – słabsza presja na wzrost cen.

klasyczna krzywa phillipsa

Nie oznacza to, że każdy spadek bezrobocia automatycznie wywoła określony wzrost inflacji. Krzywa pokazuje pewną zależność, ale tylko przy założeniu, że inne ważne elementy gospodarki pozostają względnie stabilne. Chodzi między innymi o ceny energii, kurs walutowy oraz oczekiwania dotyczące przyszłej inflacji.

Jak działa krzywa Phillipsa?

Wyobraźmy sobie szybko rozwijającą się gospodarkę. Firmy mają więcej zamówień, zwiększają produkcję i szukają nowych pracowników. Wolnych kandydatów zaczyna brakować. Przedsiębiorcy konkurują więc o nich wyższymi wynagrodzeniami.

Rosnące płace mogą podnosić inflację na dwa sposoby:

  1. Przez wzrost kosztów – firma płaci pracownikom więcej, dlatego może podnieść ceny swoich produktów lub usług.
  2. Przez wzrost popytu – wyższe dochody pozwalają ludziom więcej wydawać, a firmom łatwiej przenosić rosnące koszty na klientów.

Podczas spowolnienia ten mechanizm może działać w drugą stronę. Firmy mają mniej zamówień, ograniczają zatrudnienie, a bezrobocie rośnie. Na rynku pracy pojawia się nadwyżka rynkowa, co oznacza, że liczba osób szukających zatrudnienia przewyższa liczbę wakatów. W efekcie pracownicy tracą część swojej siły negocjacyjnej. Płace i wydatki gospodarstw domowych rosną wolniej, więc presja na ceny może słabnąć.

To nadal tylko uproszczony model. Jeśli nagle mocno wzrosną ceny ropy, gazu lub energii elektrycznej, inflacja może przyspieszyć także przy wysokim bezrobociu.

Skąd wzięła się krzywa Phillipsa?

Nazwa krzywej pochodzi od Albana Williama Phillipsa. W 1958 roku opublikował on analizę brytyjskiego rynku pracy z lat 1861–1957. Badał zależność między bezrobociem a tempem zmian płac nominalnych. Jego praca nie dotyczyła więc bezpośrednio inflacji cenowej. Oryginalna publikacja A.W. Phillipsa (źródło: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1468-0335.1958.tb00003.x).

W 1960 roku Paul Samuelson i Robert Solow wykorzystali podobne rozumowanie do opisania relacji między bezrobociem a wzrostem cen w Stanach Zjednoczonych. Krzywą zaczęto wtedy traktować jak menu dla polityki gospodarczej. Państwo mogło rzekomo wybrać niższe bezrobocie za cenę wyższej inflacji albo niższą inflację kosztem większego bezrobocia.

Ten prosty wybór szybko wzbudził wątpliwości. W drugiej połowie lat 60. Milton Friedman i Edmund Phelps niezależnie wskazali, że nie da się trwale obniżać bezrobocia, akceptując coraz wyższą inflację.

Edmund Phelps opisał rolę oczekiwań inflacyjnych w artykule „Phillips Curves, Expectations of Inflation and Optimal Unemployment over Time”, opublikowanym w sierpniu 1967 roku w czasopiśmie „Economica”. Rok później rozwinął swoje podejście w pracy „Money-Wage Dynamics and Labor-Market Equilibrium”. Artykuł Phelpsa z 1967 roku (źrółdło: https://www.columbia.edu/~esp2/PhilipsCurvesExpectationsofInflationandOptimalUnemploymentOverTime.pdf), praca Phelpsa z 1968 roku (źródło: https://www.journals.uchicago.edu/doi/abs/10.1086/259438).

Milton Friedman przedstawił zbliżoną krytykę podczas wystąpienia przed American Economic Association. Tekst ukazał się w marcu 1968 roku pod tytułem „The Role of Monetary Policy”. Friedman przekonywał, że bezrobocie może pozostawać poniżej swojej naturalnej stopy tylko przez pewien czas. Później pracownicy i firmy dostosują oczekiwania do wyższej inflacji. Artykuł Miltona Friedmana z 1968 roku (źródło: https://www.aeaweb.org/aer/top20/58.1.1-17.pdf).

Wniosek był ważny: krótkookresowa krzywa Phillipsa może opadać, ale jej długookresowa wersja jest pionowa. Pobudzanie popytu nie gwarantuje stale niższego bezrobocia. Po pewnym czasie przynosi przede wszystkim wyższą lub przyspieszającą inflację.

Potwierdziły to wydarzenia z lat 70. W wielu państwach pojawiła się stagflacja, czyli wysoka inflacja połączona ze słabym wzrostem gospodarczym i wysokim bezrobociem. Ekonomiści musieli uwzględnić w swoich modelach oczekiwania inflacyjne oraz szoki podażowe. Historię tej zmiany dobrze podsumowuje Międzynarodowy Fundusz Walutowy (źródło: https://www.imf.org/en/news/articles/2023/05/15/sp-role-inflation-expectations-monetary-policy-tobias-adrian).

Krótkookresowa a długookresowa krzywa Phillipsa

Krótkookresowa krzywa Phillipsa

Ceny i wynagrodzenia nie zmieniają się natychmiast. Potrzeba też czasu, aby pracownicy i przedsiębiorcy zauważyli wzrost inflacji i uwzględnili go w swoich decyzjach.

Jeśli popyt nagle rośnie, firmy najpierw zwiększają produkcję i zatrudnienie. Bezrobocie spada, a ceny zaczynają rosnąć szybciej. Gospodarka przesuwa się wtedy wzdłuż krótkookresowej krzywej Phillipsa.

Taki układ może utrzymać się przez pewien czas. Nie trwa jednak bez końca.

Długookresowa krzywa Phillipsa

Dłuższy okres wysokiej inflacji zmienia zachowanie ludzi i firm. Pracownicy oczekują większych podwyżek. Przedsiębiorcy szybciej podnoszą ceny, a w umowach pojawiają się mechanizmy chroniące przed spadkiem siły nabywczej pieniądza.

Krótkookresowa krzywa Phillipsa przesuwa się wówczas w górę. Bezrobocie może wrócić do wcześniejszego poziomu, ale inflacja pozostaje wyższa.

Dlatego długookresową krzywą Phillipsa zwykle przedstawia się jako pionową linię. Gospodarka nie może trwale zamienić wyższej inflacji na niższe bezrobocie. To założenie nadal odgrywa ważną rolę w polityce pieniężnej banków centralnych, co pokazuje także omówienie EBC z 2026 roku (źródło: https://www.ecb.europa.eu/press/key/date/2026/html/ecb.sp260306_1~a4943607d7.en.html).

Krzywa Phillipsa uwzględniająca oczekiwania inflacyjne

Milton Friedman i Edmund Phelps zwrócili uwagę na prostą rzecz: liczy się nie tylko obecna inflacja, ale też to, jakich podwyżek cen spodziewają się ludzie oraz firmy.

Uproszczony wzór krzywej Phillipsa

Gdy bezrobocie spada poniżej poziomu równowagi, rzeczywista inflacja może być wyższa od oczekiwanej. Ludzie po pewnym czasie zauważą jednak wzrost cen i zmienią swoje oczekiwania. Wtedy utrzymanie tak niskiego bezrobocia będzie wymagało jeszcze szybszego wzrostu cen.

Dlatego ekonomiści nie zakładają dziś, że samo zaakceptowanie wyższej inflacji pozwoli na stałe zwiększyć zatrudnienie.

Naturalna stopa bezrobocia i NAIRU

Z krzywą Phillipsa wiążą się dwa podobne pojęcia. Nie oznaczają jednak dokładnie tego samego.

Naturalna stopa bezrobocia wynika ze sposobu działania rynku pracy. Nawet w zdrowej gospodarce część osób szuka pierwszej pracy, zmienia pracodawcę albo nie ma kwalifikacji, których w danym momencie potrzebują firmy.

NAIRU oznacza stopę bezrobocia, przy której inflacja nie przyspiesza. Skrót pochodzi od angielskiego określenia Non-Accelerating Inflation Rate of Unemployment.

Żadnej z tych wartości nie można po prostu odczytać ze statystyk. Ekonomiści szacują je za pomocą modeli. Wyniki mogą zmieniać się pod wpływem:

  • demografii,
  • migracji,
  • rozwoju technologii,
  • kwalifikacji pracowników,
  • zasad zatrudniania i zwalniania,
  • podatków i świadczeń,
  • skuteczności urzędów oraz agencji pośrednictwa pracy.

Bank centralny nie zna więc dokładnego punktu, poniżej którego bezrobocie zacznie wywoływać silną presję na wzrost cen.

Histereza bezrobocia a NAIRU

NAIRU określa poziom bezrobocia, przy którym inflacja nie przyspiesza. Poziom ten nie jest stały. Może zmieniać się wraz z technologią, demografią, kwalifikacjami pracowników oraz organizacją rynku pracy.

Histereza bezrobocia opisuje coś innego: wpływ wcześniejszej sytuacji na rynku pracy na jego przyszły stan. Długotrwałe, wysokie bezrobocie może podnieść naturalną stopę bezrobocia albo NAIRU.

Powód jest dość praktyczny. Osoby, które przez długi czas nie pracują:

  • tracą część kwalifikacji i doświadczenia,
  • mają coraz słabszy kontakt z rynkiem pracy,
  • mniej intensywnie szukają zatrudnienia,
  • mogą być ostrożniej oceniane przez pracodawców,
  • nie zawsze nadążają za zmieniającymi się potrzebami firm.

Do tego dochodzą mniejsze inwestycje, upadki przedsiębiorstw oraz mechanizm „insider–outsider”. Osoby już zatrudnione, czyli insiderzy, mają zwykle większy wpływ na negocjacje płacowe niż bezrobotni pozostający poza firmą.

Histereza nie jest więc inną nazwą NAIRU. NAIRU pokazuje poziom bezrobocia zgodny ze stabilną inflacją. Histereza tłumaczy, dlaczego ten poziom może zależeć od wcześniejszej sytuacji gospodarczej.

Oba pojęcia można ze sobą połączyć. Długa recesja może podnieść NAIRU, ponieważ część ludzi traci kwalifikacje albo wycofuje się z rynku pracy.

Pojęcie histerezy spopularyzowali Olivier Blanchard i Lawrence Summers w pracy „Hysteresis and the European Unemployment Problem” z 1986 roku. Temat wrócił po światowym kryzysie finansowym z 2008 roku. Ekonomiści zastanawiali się wtedy, czy długie osłabienie popytu pozostawiło trwałe ślady na rynku pracy. Praca Blancharda i Summersa (źródło: https://www.nber.org/system/files/chapters/c4245/c4245.pdf).

Histereza ma duże znaczenie dla krzywej Phillipsa. Jeśli recesja podnosi naturalną stopę bezrobocia, długookresowa krzywa może przesunąć się w prawo. Z kolei szybkie ograniczenie bezrobocia czasem pomaga zatrzymać pracowników na rynku i zapobiega utracie kwalifikacji. Skala tego zjawiska zależy jednak od sytuacji w danym kraju i nadal jest przedmiotem badań.

Co przesuwa krzywą Phillipsa?

Ruch wzdłuż krzywej i przesunięcie całej krzywej to dwie różne sytuacje.

Gospodarka może przesuwać się wzdłuż krzywej pod wpływem zmiany popytu. Jeśli natomiast przy takim samym bezrobociu inflacja staje się wyższa lub niższa, zmienia się położenie całej krzywej.

Mogą do tego prowadzić:

  • wzrost lub spadek oczekiwań inflacyjnych,
  • zmiany cen energii i surowców,
  • przerwane dostawy,
  • zmiany kursu walutowego,
  • podatki pośrednie i ceny regulowane,
  • wzrost lub spadek produktywności,
  • zmiany marż przedsiębiorstw,
  • globalne ceny importowanych towarów,
  • zmiany strukturalne na rynku pracy.

Dzisiejsze modele nie próbują wyjaśniać inflacji wyłącznie za pomocą stopy bezrobocia. EBC wskazuje, że strukturalna krzywa Phillipsa obejmuje także stopień niewykorzystania zasobów, oczekiwania inflacyjne oraz szoki wpływające na marże ponad koszt krańcowy. Analiza „The Phillips Curve at the ECB” (źródło:https://www.ecb.europa.eu/pub/pdf/scpwps/ecb.wp2400~6e8bfb6fd2.en.pdf).

Dlaczego stagflacja nie obaliła krzywej Phillipsa?

W czasie stagflacji inflacja i bezrobocie rosną jednocześnie. Na pierwszy rzut oka przeczy to klasycznej krzywej Phillipsa.

Taki układ można jednak wyjaśnić negatywnym szokiem podażowym. Dobrym przykładem jest gwałtowny wzrost cen energii, który:

  • zwiększa koszty produkcji i inflację,
  • obniża realne dochody konsumentów,
  • ogranicza popyt i produkcję,
  • może prowadzić do wzrostu bezrobocia.

Gospodarka dostaje więc dwa ciosy naraz: rosną ceny, ale spada aktywność gospodarcza. Jeśli jednocześnie zwiększą się oczekiwania inflacyjne, ceny mogą nadal rosnąć szybko nawet po wygaśnięciu pierwszego szoku.

Stagflacja nie unieważniła krzywej Phillipsa. Pokazała za to, że jedna, niezmienna krzywa nie wystarcza do opisania całej gospodarki.

Czy krzywa Phillipsa nadal działa?

Najkrótsza odpowiedź brzmi: tak, ale nie działa jak prawo fizyki.

W ostatnich dekadach zależność między inflacją a niewykorzystaniem zasobów stała się w wielu gospodarkach dość płaska. Niewielka zmiana bezrobocia nie musi więc wywoływać dużej zmiany inflacji.

Nie znaczy to, że mechanizm całkowicie zniknął. Trudniej go zauważyć, ponieważ:

  • banki centralne stabilizują oczekiwania inflacyjne,
  • stopy procentowe zmieniają się w reakcji na prognozy inflacji,
  • szoki popytowe i podażowe występują jednocześnie,
  • stopa bezrobocia nie pokazuje całego niewykorzystania zasobów,
  • krzywa może mieć różne nachylenie w zależności od sytuacji.

Badanie EBC oparte na danych regionalnych z 11 państw strefy euro wskazuje, że cenowa krzywa Phillipsa nadal jest statystycznie istotna, ale pozostaje stosunkowo płaska. Uwzględnienie oczekiwań inflacyjnych jeszcze bardziej zmniejsza szacowaną wrażliwość cen na sytuację gospodarczą. Badanie EBC dotyczące nachylenia krzywej Phillipsa (źródło: https://www.ecb.europa.eu/pub/pdf/scpwps/ecb.wp3133~aae3caa18c.en.pdf).

Analizy Rezerwy Federalnej pokazują z kolei, że zależność może być silniejsza przy wyjątkowo napiętym rynku pracy. Krzywa nie musi więc mieć takiego samego nachylenia w każdych warunkach. Analiza nieliniowej krzywej Phillipsa (źródło: https://www.federalreserve.gov/econres/notes/feds-notes/nonlinear-phillips-curves-20240904.html).

Nowokeynesowska krzywa Phillipsa

Współczesna makroekonomia często korzysta z nowokeynesowskiej krzywej Phillipsa. Jej uproszczona postać wygląda tak:

Nowokeynesowska krzywa Phillipsa

Inflacja zależy w tym modelu od:

  • oczekiwanej przyszłej inflacji,
  • luki popytowej lub kosztów krańcowych przedsiębiorstw,
  • szoków wpływających na ceny.

Luka popytowa to różnica między rzeczywistą produkcją a poziomem, który gospodarka może utrzymać bez wywoływania nadmiernej presji inflacyjnej.

Nowokeynesowska krzywa nie skupia się wyłącznie na bezrobociu. Bierze pod uwagę ogólny stopień wykorzystania możliwości gospodarki. Zakłada też, że firmy ustalają dzisiejsze ceny na podstawie przewidywanych kosztów i przyszłej sytuacji na rynku.

Jak banki centralne wykorzystują krzywą Phillipsa?

Banki centralne używają krzywej Phillipsa jako jednego z narzędzi do prognozowania inflacji. Nie opierają jednak decyzji tylko na niej.

Analizują między innymi:

  • stopę bezrobocia i liczbę wolnych miejsc pracy,
  • tempo wzrostu wynagrodzeń,
  • jednostkowe koszty pracy,
  • lukę popytową,
  • oczekiwania inflacyjne,
  • ceny energii i surowców,
  • kurs walutowy,
  • ceny importu,
  • marże przedsiębiorstw.

Jeśli inflację napędza głównie nadmierny popyt, podniesienie stóp procentowych może osłabić wzrost cen i zmniejszyć napięcie na rynku pracy. Sytuacja komplikuje się, gdy źródłem inflacji jest szok podażowy. Mocne podwyżki stóp mogą wtedy obniżyć inflację, ale również pogłębić spowolnienie i zwiększyć bezrobocie.

Krzywa Phillipsa pomaga zrozumieć ten problem. Nie podaje jednak gotowej odpowiedzi, jaki poziom stóp procentowych będzie właściwy.

Krzywa Phillipsa w Polsce

Proste porównanie inflacji i bezrobocia w Polsce może prowadzić do mylących wniosków. Polska gospodarka jest otwarta, silnie powiązana z rynkami europejskimi i wrażliwa na zmiany cen importowanej energii.

Rzetelna analiza powinna uwzględniać:

  • migrację i zmiany podaży pracy,
  • wzrost produktywności,
  • kurs złotego,
  • ceny importowanej energii,
  • ceny regulowane i zmiany podatków,
  • oczekiwania inflacyjne,
  • politykę fiskalną,
  • marże przedsiębiorstw,
  • niedopasowanie kwalifikacji pracowników.

Niskie bezrobocie może występować jednocześnie z inflacją napędzaną przez czynniki, które nie pochodzą bezpośrednio z rynku pracy. Dlatego nie wystarczy położyć obok siebie dwóch wykresów. Potrzebny jest model, który oddzieli wpływ wynagrodzeń, popytu, cen energii, kursu walutowego i pozostałych zmiennych.

krzywa phillipsa infografika mówi: kluczowe zależności między inflacją a bezrobociem, opierając się na modelu krzywej Phillipsa. Oto najważniejsze punkty, które z niej wynikają:
Odwrotna zależność w krótkim okresie: Gdy bezrobocie spada, firmy intensywniej konkurują o pracowników, co prowadzi do wzrostu płac i cen (wyższa inflacja)
. I odwrotnie – wysokie bezrobocie zazwyczaj hamuje presję na wzrost cen
.
Brak prostej wymiany w długim okresie: Z czasem ludzie dostosowują swoje oczekiwania inflacyjne, co sprawia, że długookresowa krzywa Phillipsa staje się pionowa
. Oznacza to, że nie da się na stałe utrzymać bardzo niskiego bezrobocia kosztem wyższej inflacji
.
Czynniki przesuwające krzywą: Infografika uwzględnia, że relacja ta nie jest stała. Szoki podażowe (np. nagły wzrost cen energii) lub zmiany w oczekiwaniach dotyczących przyszłych cen mogą sprawić, że inflacja i bezrobocie będą rosnąć jednocześnie, co nazywamy stagflacją
.
Współczesna perspektywa: Obecnie krzywa jest postrzegana jako stosunkowo płaska, co oznacza, że zmiany bezrobocia mają mniejszy wpływ na inflację niż dawniej, a banki centralne muszą brać pod uwagę wiele dodatkowych zmiennych, takich jak marże firm czy kursy walut

Przykład z Polski z lat 2022–2023

Polska na przełomie 2022 i 2023 roku jest dobrym przykładem zarówno działania krzywej Phillipsa, jak i jej ograniczeń.

W lutym 2023 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych były o 18,4% wyższe niż rok wcześniej. Był to szczyt ówczesnej fali inflacyjnej. W tym samym czasie stopa bezrobocia rejestrowanego pozostawała blisko 5% i według obecnego szeregu GUS wynosiła 5,6%. Dane GUS dotyczące inflacji (źródło: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/wskazniki-cen/wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-w-lutym-2023-roku%2C2%2C136.html), szereg stopy bezrobocia GUS (źródło: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/bezrobocie-rejestrowane/stopa-bezrobocia-rejestrowanego-w-latach-1990-2026%2C4%2C1.html).

Na pierwszy rzut oka pasuje to do klasycznej krzywej Phillipsa: niskiemu bezrobociu towarzyszyła bardzo wysoka inflacja. Nie można jednak stwierdzić, że napięty rynek pracy był jedyną przyczyną wzrostu cen.

NBP wskazywał wtedy na wysokie ceny energii, surowców rolnych i środków produkcji, wcześniejsze problemy w globalnych łańcuchach dostaw, wzrost kosztów pracy oraz podwyższone oczekiwania inflacyjne. Niskie bezrobocie, rosnące płace nominalne i dobra sytuacja części gospodarstw domowych mogły z kolei ułatwiać firmom przenoszenie kosztów na klientów. Raport o inflacji NBP z marca 2023 roku (źródło: https://static.nbp.pl/dokumenty/polityka-pieniezna/raporty-o-inflacji/raport_marzec_2023.pdf).

W Polsce działały więc równocześnie dwa mechanizmy:

  • napięty rynek pracy zwiększał presję płacową i popytową,
  • szoki energetyczne, surowcowe i podażowe przesuwały krótkookresową krzywą Phillipsa w górę.

To rozróżnienie jest kluczowe. Sama informacja o wysokiej inflacji i niskim bezrobociu nie pokazuje jeszcze, jaka część wzrostu cen wynikała z popytu, kosztów, oczekiwań inflacyjnych czy sytuacji na rynku pracy.

Najważniejsze wnioski

  • Krzywa Phillipsa pokazuje krótkookresową zależność między inflacją lub tempem wzrostu płac a bezrobociem.
  • Pierwsza analiza Phillipsa dotyczyła bezrobocia i płac nominalnych, a nie bezpośrednio cen konsumpcyjnych.
  • Niskie bezrobocie może zwiększać presję płacową, koszty firm i popyt konsumpcyjny.
  • Tolerowanie coraz wyższej inflacji nie pozwala trwale utrzymać niskiego bezrobocia.
  • Histereza oznacza, że długi okres wysokiego bezrobocia może podnieść naturalną stopę bezrobocia lub NAIRU.
  • Oczekiwania inflacyjne i szoki podażowe przesuwają całą krzywą.
  • Jednoczesny wzrost inflacji i bezrobocia nie obala współczesnej wersji modelu.
  • Nachylenie krzywej zmienia się i może zależeć od tego, jak napięty jest rynek pracy.
  • Krzywa Phillipsa pomaga analizować inflację, ale nie powinna być jedynym narzędziem używanym do jej prognozowania.

Najczęściej zadawane pytania

Co przedstawia krzywa Phillipsa?

Krzywa Phillipsa pokazuje zależność między inflacją lub tempem wzrostu płac a poziomem bezrobocia. W krótkim okresie niższemu bezrobociu może towarzyszyć szybszy wzrost cen.

Kto stworzył krzywą Phillipsa?

Nazwa pochodzi od A.W. Phillipsa, który w 1958 roku opisał zależność między bezrobociem a wzrostem płac nominalnych w Wielkiej Brytanii. Paul Samuelson i Robert Solow rozwinęli później wersję dotyczącą inflacji cenowej.

Dlaczego krzywa Phillipsa jest malejąca?

Przy niskim bezrobociu firmy mocniej konkurują o pracowników i oferują im wyższe wynagrodzenia. Rosnące koszty pracy oraz większy popyt mogą wtedy przyspieszać wzrost cen.

Czy zawsze istnieje wybór między inflacją a bezrobociem?

Nie. Taki wybór może pojawić się na krótko, zwłaszcza po zmianie popytu. W długim okresie ludzie dostosowują swoje oczekiwania, dlatego nie da się stale utrzymywać bezrobocia poniżej poziomu równowagi bez narastania inflacji.

Czy stagflacja przeczy krzywej Phillipsa?

Niekoniecznie. Stagflację może wywołać negatywny szok podażowy, który jednocześnie podnosi ceny i ogranicza produkcję. W takiej sytuacji krótkookresowa krzywa Phillipsa przesuwa się w górę.

Czy krzywa Phillipsa nadal ma znaczenie?

Tak, ale jest tylko jednym z narzędzi używanych do analizy inflacji. Trzeba uwzględnić również oczekiwania inflacyjne, ceny energii i surowców, kurs walutowy, produktywność, marże firm oraz działania banku centralnego.

Czym różni się histereza bezrobocia od NAIRU?

NAIRU to poziom bezrobocia, przy którym inflacja nie przyspiesza. Histereza opisuje proces, w którym wcześniejsze i długotrwałe bezrobocie wpływa na przyszły poziom równowagi. Recesja może więc podnieść NAIRU, jeśli ludzie tracą kwalifikacje, wycofują się z rynku pracy albo gospodarka trwale ogranicza swoje możliwości produkcyjne.

Udostępnij

O autorze

Jestem pasjonatką tworzenia stron internetowych i projektów online. Z myślą o osobach, które chcą rozpocząć własny biznes, stworzyłam portal zaloz-firme.pl, gdzie w prosty i przystępny sposób poruszam tematy związane z zakładaniem oraz prowadzeniem firmy.

Tworząc tę stronę, rozwijam swoją wiedzę o przedsiębiorczości i jednocześnie dzielę się nią z innymi. Moim celem było stworzenie miejsca, które w szeroki, a jednocześnie zrozumiały sposób pomogą stawiać pierwsze kroki w świecie biznesu.