Zanim zainwestujesz, odpowiedz na trzy pytania: kto za to zapłaci, ile będzie kosztować wykonanie usługi i co trzeba przygotować, żeby ją prowadzić?

Zagraniczny przykład może podsunąć pomysł, ale nie daje pewności, że podobna firma zarobi w Polsce. Poniżej znajdziesz 10 modeli usług oraz wskazówki, jak sprawdzić je na niewielką skalę.

Usługi, których nie ma w Polsce — dlaczego takie listy bywają mylące?

Nie znajdujesz popularnej aplikacji ani dużej marki? To jeszcze nie znaczy, że nikt nie wykonuje danej usługi. Czasem zajmuje się nią lokalna firma, która przyjmuje zlecenia przez telefon i działa pod zwykłą, polską nazwą.

Tak jest choćby z declutteringiem, czyli pomocą w porządkowaniu przestrzeni i pozbywaniu się nadmiaru rzeczy. W Polsce można znaleźć także firmy, które pomagają sprzedać niepotrzebne przedmioty. Trudno więc przedstawiać tę usługę jako nowość dostępną wyłącznie za granicą.

Podobnie wygląda teleopieka nad seniorami. Działa u nas również w programach publicznych, takich jak „Korpus Wsparcia Seniorów” na 2026 rok. Nowy czujnik może ułatwić opiekę, ale sama usługa nie zaczyna się od jego pojawienia się na rynku.

Zamiast pytać wyłącznie „czego nie ma w Polsce?”, sprawdź, czego brakuje konkretnym klientom. Może potrzebują wizyt wieczorem, jednej osoby prowadzącej sprawę od początku do końca albo jasnego pakietu z ceną podaną przed zamówieniem.

Jeśli rozważasz również biznes oparty na wytwarzaniu produktów, sprawdź poradnik „mała produkcja co się opłaca” i porównaj ten kierunek z prowadzeniem firmy usługowej.

10 zagranicznych pomysłów na biznes do sprawdzenia w Polsce

Poniższe firmy pokazują, jak można zorganizować daną usługę. Ich obecność za granicą nie oznacza, że w Polsce nie mają konkurencji ani że podobny biznes na pewno się opłaci. Propozycje testów potraktuj jako punkt wyjścia do sprawdzenia lokalnego rynku.

1. Porządkowanie cyfrowego spadku

Zdjęcia w chmurze, skrzynki e-mail, domeny, dokumenty i płatne subskrypcje zostają po śmierci właściciela. Bliscy często nie wiedzą nawet, gdzie szukać informacji o tych zasobach.

Przykład z zagranicy: GoodTrust oferuje cyfrowy sejf na dokumenty i informacje oraz rozwiązania pomagające zamykać konta internetowe lub nadawać im status upamiętniający.

Podobna usługa w Polsce mogłaby polegać na przygotowaniu listy kont, uporządkowaniu dokumentacji i spisaniu instrukcji dla rodziny. Ważną częścią pracy byłoby wyjaśnienie procedur poszczególnych platform. Nie można przy tym obiecywać, że każde konto uda się odzyskać.

  • Co sprawdzić w Polsce: czy podobną pomoc oferują kancelarie i firmy zajmujące się bezpieczeństwem cyfrowym.
  • Na co przeznaczyć budżet: przygotowanie procedur, konsultacje prawne i bezpieczne narzędzia. Budowa własnego systemu do przechowywania danych znacznie zwiększyłaby koszty.
  • Największa trudność: zdobycie zaufania klientów i oddzielenie technicznego dostępu do konta od prawa do znajdujących się na nim danych lub majątku.
  • Za co płaci klient: uporządkowanie dokumentacji oraz jej późniejsze aktualizacje.
  • Jak zacząć: przetestować usługę organizacyjną, w której dokumenty pozostają pod kontrolą klienta.

2. Wykrywanie upadków seniora bez kamer i opasek

Opaska alarmowa pomaga tylko wtedy, gdy senior ma ją przy sobie. Może jednak zapomnieć ją założyć lub zdjąć ją na noc. Innym rozwiązaniem są czujniki zamontowane w pomieszczeniu.

Przykład z zagranicy: Vayyar Care wykorzystuje technologię radarową do wykrywania upadków bez nagrywania obrazu i dźwięku.

Sam montaż urządzenia to dopiero początek. Trzeba jeszcze ustawić powiadomienia i ustalić, kto zareaguje na alarm. Klient może też potrzebować późniejszego serwisu oraz pomocy przy zmianie ustawień.

  • Co sprawdzić w Polsce: ofertę firm zajmujących się teleopieką i montażem takich systemów oraz dostępność urządzeń.
  • Na co przeznaczyć budżet: zestaw pokazowy, szkolenia, konfigurację i obsługę techniczną. Własne całodobowe centrum reagowania wymaga znacznie większych nakładów.
  • Największa trudność: dopilnowanie, żeby cały proces działał — od wykrycia zdarzenia po reakcję odpowiedniej osoby.
  • Za co płaci klient: instalację i abonament serwisowy.
  • Jak zacząć: nawiązać współpracę z istniejącą firmą opiekuńczą i przetestować system w ustalonych warunkach.

Brak kamery nie oznacza, że urządzenie nie przetwarza danych osobowych. Wykrywanie upadków nie zastępuje też oceny stanu zdrowia.

3. Asystent codziennych spraw wspierany przez AI

Trzeba przełożyć wizytę, porównać oferty naprawy albo kolejny raz zapytać sklep o zwrot pieniędzy. Każda z tych spraw wydaje się drobna, ale razem potrafią zabrać kilka godzin.

Przykład z zagranicy: Duckbill łączy narzędzia AI z pracą ludzi, którzy wykonują telefony, umawiają terminy i pilnują zakończenia zleconych spraw.

Taką usługę można skierować do zapracowanych rodziców, osób często podróżujących lub właścicieli kilku mieszkań. AI pomagałaby przygotować zestawienia i wiadomości, a człowiek sprawdzałby ustalenia oraz kontaktował się z wykonawcami.

  • Co sprawdzić w Polsce: zakres usług wirtualnych asystentek i firm concierge, zwłaszcza tych obsługujących osoby prywatne.
  • Na co przeznaczyć budżet: narzędzia, bezpieczne przekazywanie informacji i czas pracy. Na początek nie trzeba budować własnej aplikacji.
  • Największa trudność: oszacowanie, ile czasu zajmie konkretne zlecenie.
  • Za co płaci klient: pakiet godzin lub abonament z jasno określonym limitem.
  • Jak zacząć: wybrać kilka rodzajów zadań, np. rezerwacje, porównywanie ofert i umawianie napraw.

Jedno „szybkie załatwienie sprawy” może oznaczać telefon trwający pięć minut albo kilka dni ponawiania kontaktu. To właśnie czas pracy zdecyduje, czy usługa będzie zarabiać.

4. Udostępnianie prywatnych ładowarek samochodowych

Kierowca mieszkający w bloku szuka miejsca do ładowania auta blisko domu. Kilka ulic dalej ktoś ma własną ładowarkę, z której przez większość dnia nie korzysta. Połączenie tych dwóch osób to podstawa tego pomysłu.

Przykład z zagranicy: JustPark pozwala oferować miejsca parkingowe z ładowaniem. Zapmap opisuje z kolei, jak do tej sieci dodawać prywatne ładowarki w Wielkiej Brytanii.

  • Co sprawdzić w Polsce: istniejące platformy, pobliskie punkty ładowania i zainteresowanie kierowców z okolicy.
  • Na co przeznaczyć budżet: przygotowanie istniejącego miejsca lub zakup ładowarki i ewentualną przebudowę przyłącza. To dwa zupełnie różne poziomy kosztów.
  • Największa trudność: zapewnienie dostępu do miejsca, sprawdzenie instalacji, ustalenie rozliczeń i warunków ubezpieczenia.
  • Za co płaci klient: korzystanie z punktu; pośrednik może zarabiać na prowizji.
  • Jak zacząć: sprawdzić zainteresowanie kilkoma istniejącymi lokalizacjami, zanim powstanie własna platforma.

Liczy się to, jak często będzie używana konkretna ładowarka. Sama rosnąca liczba samochodów elektrycznych nie wystarczy, jeśli punkt znajduje się w niewygodnym miejscu.

5. Krótkie wizyty towarzyszące dla seniorów

Wspólne zakupy, spacer lub godzina rozmowy bywają równie potrzebne jak pomoc przy domowych obowiązkach. Nie każdy senior wymaga wielogodzinnej opieki. Czasem potrzebuje kogoś, kto regularnie zajrzy i pomoże w kilku sprawach.

Przykład z zagranicy: Papa łączy klientów ze zweryfikowanymi osobami, które towarzyszą im i pomagają w codziennych czynnościach.

Podobna pomoc jest dostępna również w Polsce. Inspiracją może być więc sposób organizowania wizyt, dobierania osób i utrzymywania kontaktu z rodziną.

  • Co sprawdzić w Polsce: ofertę lokalnych agencji opieki, organizacji społecznych i usług publicznych.
  • Na co przeznaczyć budżet: rekrutację, weryfikację personelu, koordynację wizyt, ubezpieczenie i dojazdy.
  • Największa trudność: zapewnienie regularności oraz zbudowanie zaufania seniora.
  • Za co płaci klient: pakiet powtarzalnych odwiedzin.
  • Jak zacząć: ograniczyć teren działania do jednej dzielnicy i jasno określić zakres pomocy.

Duże znaczenie może mieć to, że przychodzi ta sama osoba o umówionej porze. Trzeba też rozsądnie planować trasę. Przy krótkich wizytach na przeciwnych końcach miasta więcej czasu można spędzić w samochodzie niż u klientów.

6. Osiedlowa biblioteka rzeczy

Odkurzacz piorący potrzebny raz na kilka miesięcy, projektor na urodziny czy narzędzie do drobnej naprawy — nie wszystko trzeba kupować. Zwłaszcza gdy później brakuje miejsca na przechowywanie sprzętu.

Przykład z zagranicy: Library of Things pozwala rezerwować przedmioty przez internet i odbierać je w lokalnych punktach.

Wynajem sprzętu nie jest nowością. Pomysł polega na tym, żeby różne potrzebne rzeczy były dostępne w jednym miejscu, blisko domu.

  • Co sprawdzić w Polsce: pobliskie wypożyczalnie, inicjatywy społeczne i ofertę sklepów.
  • Na co przeznaczyć budżet: zakup wyposażenia, miejsce do przechowywania, rezerwacje i serwis.
  • Największa trudność: uzyskanie takiej liczby wypożyczeń, która uzasadni zakup i utrzymanie sprzętu.
  • Za co płaci klient: wynajem przedmiotu. Innym wariantem może być umowa z zarządcą nieruchomości.
  • Jak zacząć: porozmawiać z mieszkańcami i wybrać krótką listę rzeczy, których rzeczywiście potrzebują.

Na starcie nie trzeba zapełniać magazynu. Kilka często wypożyczanych urządzeń powie więcej o popycie niż długa lista sprzętu, po który nikt nie przychodzi.

7. Wynajem wyposażenia dziecięcego z dostawą do miejsca pobytu

Podróż z dzieckiem szybko zapełnia bagażnik. Wózek, łóżeczko turystyczne i pozostałe rzeczy zajmują sporo miejsca, a część z nich będzie potrzebna tylko przez kilka dni.

Przykład z zagranicy: BabyQuip organizuje wynajem wyposażenia dziecięcego z dostawą do hoteli i mieszkań wakacyjnych.

  • Co sprawdzić w Polsce: lokalne wypożyczalnie oraz to, co hotele i apartamenty już udostępniają gościom.
  • Na co przeznaczyć budżet: wyposażenie, magazynowanie, czyszczenie, transport i ubezpieczenie.
  • Największa trudność: utrzymanie bezpiecznego sprzętu, punktualne dostawy i sezonowe zainteresowanie.
  • Za co płaci klient: wynajem na czas pobytu oraz dowóz.
  • Jak zacząć: podjąć współpracę z kilkoma obiektami noclegowymi w jednej miejscowości.

W tym biznesie nie wystarczy, że sprzęt wygląda na zadbany. Trzeba dokumentować jego stan, przestrzegać instrukcji producentów i sprawdzać komunikaty o wycofaniu produktów.

8. Wynajem prywatnych przestrzeni rekreacyjnych na godziny

Ktoś chce spędzić dwie godziny przy basenie w gronie znajomych, ale nie potrzebuje noclegu ani całego domu na weekend. Właściciel obiektu może z kolei udostępnić go w czasie, gdy sam z niego nie korzysta.

Przykład z zagranicy: Swimply pozwala rezerwować prywatne baseny na godziny.

Lokalna firma mogłaby pomagać właścicielom istniejących obiektów w przyjmowaniu rezerwacji i obsłudze gości. Budowa własnego basenu od podstaw to już znacznie większa inwestycja.

  • Co sprawdzić w Polsce: ofertę obiektów wynajmowanych na wyłączność i zainteresowanie prywatnych właścicieli.
  • Na co przeznaczyć budżet: przy pośrednictwie przede wszystkim organizację obsługi i rezerwacji; przy własnym obiekcie również budowę oraz utrzymanie.
  • Największa trudność: bezpieczeństwo gości, ubezpieczenie, przygotowanie obiektu i ograniczenie uciążliwości dla sąsiadów.
  • Za co płaci klient: rezerwację, z której pośrednik pobiera prowizję. Możliwa jest też opłata za zarządzanie kalendarzem właściciela.
  • Jak zacząć: od jednego obiektu, po sprawdzeniu wymagań związanych z jego odpłatnym udostępnianiem.

9. Organizacja transportu dzieci na zajęcia

Dziecko kończy lekcje o 14.00, trening zaczyna o 15.00, a rodzice pracują do 17.00. Takiej luki w planie dnia nie zawsze da się łatwo rozwiązać z pomocą bliskich.

Przykład z zagranicy: HopSkipDrive organizuje przejazdy dzieci, weryfikuje kierowców i informuje opiekunów o przebiegu kursu.

  • Co sprawdzić w Polsce: przewozy szkolne, ofertę lokalnych przewoźników i usługi kierowane do rodzin.
  • Na co przeznaczyć budżet: organizację kursów, personel, ubezpieczenie, narzędzia do koordynacji i zastępstwa.
  • Największa trudność: bezpieczeństwo oraz pewność, że dziecko zostanie odebrane o ustalonej porze.
  • Za co płaci klient: pakiet regularnych przejazdów. Możliwa jest też współpraca z placówkami.
  • Jak zacząć: sprawdzić jedną stałą trasę we współpracy z odpowiednio uprawnionym przewoźnikiem.

Przed pierwszym kursem trzeba ustalić obowiązki związane z przewozem osób i ochroną małoletnich. Aplikacja może pomóc w organizacji, ale nie zastąpi przygotowania całej usługi.

10. Konfiguracja inteligentnego ładowania i zużycia energii

Nowoczesna ładowarka nie zawsze pracuje tak, jak mogłaby. Właściciel może nie wiedzieć, jak ustawić harmonogram albo dopasować ładowanie do codziennych wyjazdów i sposobu rozliczania energii.

Przykład z zagranicy: Intelligent Octopus Go automatycznie planuje ładowanie zgodnych z usługą samochodów lub ładowarek, uwzględniając oczekiwany poziom naładowania i warunki oferty.

Pomysłem dla małej firmy może być konfiguracja urządzeń oraz późniejsze sprawdzanie ich działania. Nie chodzi o proste przeniesienie brytyjskiej taryfy na polski rynek.

  • Co sprawdzić w Polsce: ofertę instalatorów, firm zajmujących się automatyką i dostawców systemów zarządzania energią.
  • Na co przeznaczyć budżet: szkolenia, sprzęt pokazowy, narzędzia pomiarowe i serwis.
  • Największa trudność: zgodność urządzeń oraz dopasowanie ustawień do rzeczywistych warunków rozliczeń.
  • Za co płaci klient: sprawdzenie instalacji, konfigurację i okresowy przegląd.
  • Jak zacząć: wybrać jedną grupę współpracujących ze sobą urządzeń i porównać działanie systemu przed zmianą ustawień oraz po niej.

Bez danych o zużyciu i kosztach konkretnego domu nie ma podstaw, by obiecywać określony procent oszczędności.

Ile kosztuje wdrożenie zagranicznego pomysłu na biznes?

Obsługa kilku klientów przez telefon i e-mail kosztuje inaczej niż stworzenie platformy z własną aplikacją. Dlatego jedna kwota przypisana do całej branży niewiele wyjaśnia.

Najpierw policz, ile potrzebujesz na przetestowanie usługi w małej skali. Koszt rozbudowy firmy możesz oszacować osobno.

Pozycja Co uwzględnić
Przygotowanie oferty Zakres usługi, procedury, umowy i potrzebne konsultacje
Narzędzia Rezerwacje, komunikacja, płatności i przechowywanie danych
Wyposażenie Zakup lub najem, dostawa, serwis i wymiana sprzętu
Pozyskanie klientów Reklama, materiały i czas poświęcony na sprzedaż
Wykonanie usługi Praca, dojazdy, materiały i podwykonawcy
Rezerwa Reklamacje, awarie, odwołane zamówienia i okresy bez przychodów

Przykładowa kalkulacja usługi asystenckiej

Załóżmy, że miesięczny pakiet kosztuje 500 zł netto. Jego obsługa zajmuje cztery godziny, a każdą godzinę pracy wyceniasz na 60 zł. Dochodzi jeszcze 40 zł innych kosztów bezpośrednich.

To przykład obliczeniowy, a nie cennik rynkowy.

Rachunek wygląda tak:

500 zł − 240 zł − 40 zł = 220 zł na koszty stałe i ewentualny zysk.

Jeśli miesięczne koszty stałe wynoszą 2200 zł, pokryjesz je przy sprzedaży dziesięciu takich pakietów. W tym wyliczeniu nie ma podatku dochodowego ani zwrotu pieniędzy wydanych na start. Wynagrodzenie właściciela trzeba ująć w kosztach pracy lub kosztach stałych.

A co się stanie, jeśli obsługa jednego pakietu zajmie osiem godzin zamiast czterech? Koszt pracy wzrośnie do 480 zł. Po doliczeniu pozostałych 40 zł pakiet przyniesie 20 zł straty — jeszcze przed pokryciem kosztów stałych.

Dlatego warto mierzyć czas pracy od pierwszego zlecenia. Bez tego łatwo uznać za dochodową usługę, która w rzeczywistości pochłania więcej pieniędzy, niż przynosi.

Dlaczego zagraniczny model może nie sprawdzić się w Polsce?

Klient może potrzebować usługi, a mimo to nie chcieć zapłacić tyle, ile kosztuje jej wykonanie. To jedna z najważniejszych rzeczy do sprawdzenia przed startem.

Przeszkodą bywają również:

  • Duże odległości między klientami. Dojazd na krótką wizytę może zabrać więcej czasu niż samo zlecenie.
  • Dostępne już rozwiązania. Klient korzysta z lokalnej firmy, pomocy rodziny albo sprzętu zapewnianego przez hotel.
  • Sporadyczna potrzeba. Osoba, która zamawia usługę raz w roku, może nie widzieć sensu płacenia abonamentu.
  • Brak zaufania. Przekazanie komuś dokumentów, kluczy do domu czy opieki nad bliską osobą wymaga czegoś więcej niż prostego formularza.
  • Wymagania związane z zakresem pracy. O obowiązkach decyduje to, co firma faktycznie robi, a nie atrakcyjna nazwa usługi.

Brak konkurencji może być dobrą wiadomością. Może też oznaczać, że wcześniej zabrakło klientów gotowych zapłacić. Warto sprawdzić obie możliwości.

Jak sprawdzić lukę rynkową przed inwestycją?

Wybierz jeden problem, konkretną grupę klientów i obszar, na którym chcesz działać. Łatwiej sprawdzić zainteresowanie usługą w jednej dzielnicy niż od razu oceniać cały polski rynek.

  1. Określ, komu pomagasz. Mogą to być rodzice, którzy kilka razy w tygodniu potrzebują transportu dziecka ze szkoły na zajęcia.
  2. Sprawdź, jak radzą sobie teraz. Szukaj ofert pod polskimi nazwami, zajrzyj do lokalnych ogłoszeń i sprawdź niewielkie firmy.
  3. Zapytaj o dotychczasowe doświadczenia i wydatki. Pytanie „jak rozwiązujesz ten problem?” da więcej niż „czy podoba ci się mój pomysł?”.
  4. Pokaż konkretną ofertę z ceną. Sympatia do pomysłu nie oznacza jeszcze gotowości do zakupu.
  5. Wykonaj kilka płatnych zleceń po przygotowaniu wymaganych zasad i procedur. Zapisuj czas pracy, koszty, rezygnacje i reklamacje.
  6. Sprawdź, czy klienci wracają. To pomoże ocenić, czy warto zwiększać wydatki i skalę działania.

W lokalnej usłudze przewagą może być coś bardzo prostego: odbierasz telefon, przyjeżdżasz punktualnie i załatwiasz sprawę zgodnie z ustaleniami.

FAQ — najczęstsze pytania o zagraniczne pomysły na biznes

Jakich usług nie ma w Polsce, a są za granicą?

Trudno potwierdzić, że dana usługa nie istnieje nigdzie w Polsce. Wśród pomysłów do sprawdzenia są porządkowanie cyfrowego spadku, pomoc w codziennych sprawach i udostępnianie prywatnych ładowarek. Najpierw warto porównać je z ofertą dostępną w swoim mieście.

Czy mała konkurencja oznacza dobry pomysł na biznes?

Nie zawsze. Może wskazywać na niezaspokojoną potrzebę, ale też na brak osób gotowych zapłacić cenę, która pokryje koszty. Więcej powie test konkretnej oferty niż sama liczba konkurentów.

Który pomysł można sprawdzić bez dużych zakupów sprzętu?

Usługę asystencką lub pomoc w porządkowaniu dokumentacji można zacząć testować z użyciem istniejących narzędzi. Nadal trzeba jednak policzyć czas pracy, pozyskanie klientów, bezpieczną obsługę informacji i przygotowanie zasad współpracy.

Czy UOKiK musi zatwierdzić nową usługę abonamentową?

UOKiK nie wydaje ogólnej zgody na uruchomienie takiego pomysłu. Trzeba natomiast zadbać o zgodność sprzedaży i umów z prawami konsumentów. Urząd wskazywał m.in., że przy przedłużaniu subskrypcji na zmienionych warunkach cenowych nie wystarczy powołać się na milczącą zgodę klienta.

Czy aplikacja łącząca klientów z wykonawcami potrzebuje zezwolenia KNF?

Samo prowadzenie aplikacji nie oznacza automatycznie takiego obowiązku. Osobnego sprawdzenia wymaga sposób przepływu pieniędzy, jeśli operator chce sam świadczyć usługi płatnicze. Krajowa instytucja płatnicza działa na podstawie zezwolenia, a mała instytucja płatnicza wymaga wpisu do odpowiedniego rejestru.

Czy zagraniczną usługę można skopiować bez zmian?

Zwykle trzeba dopasować cenę, zakres pomocy, umowy i sposób pracy do polskich warunków. Zagraniczny regulamin nie zastąpi sprawdzenia wymagań obowiązujących tutaj. Warto też ustalić, czy polski klient potrzebuje dokładnie takiej samej usługi.

Autor artykułu

Katarzyna Dampc

Katarzyna Dampc — główna redaktorka zaloz-firme.pl. Tworzy teksty od 2002 roku. Pisze dla osób planujących i prowadzących własny biznes. Jest wspólniczką Zakładu Twórczego i facylitatorką grupy mastermind dla przedsiębiorców.

Rozmowa pod artykułem

  1. Ten pomysł z wypożyczaniem sprzętu na osiedlu w sumie ma sens, szczególnie odkurzacze piorące. Nie każdy ma gdzie to trzymać a kupowanie urządzenia za ponad tysiąc żeby użyć go 2 razy w roku to troche bez sensu. Jakby coś takiego było u mnie na osiedlu to pewnie bym korzystał.

    1. tylko kto będzie ten sprzęt czyścił i naprawiał? Jeden odda odkurzacz z zapchanym filtrem, drugi coś urwie a trzeci będzie twierdził że już taki dostał. Potem zamiast zarabiać na wynajmie będziesz się użerał z reklamacjami. I co zrobisz jak ktoś go nie odda na czas a następny już zapłacił?

  2. Osobiście najbardziej podoba mi się pomysł z asystentem do załatwiania codziennych spraw. Sama organizacja wizyty u specjalisty czy znalezienie fachowca potrafi zająć pół dnia, szczególnie jak trzeba do każdego wydzwaniać. W sumie za 200-300 zł miesięcznie mogłabym z czegoś takiego korzystać, oczywiście gdyby faktycznie ktoś te sprawy załatwiał a nie tylko wysyłał mi linki.

  3. Serio ktoś wierzy że ludzie będą udostępniać swoje prywatne ładowarki obcym? Pomijając już kwestie rozliczeń to jeszcze musisz kogoś wpuszczać na posesje, pilnować kiedy przyjedzie i czy odjedzie o czasie. Jakoś nie widzę tych kolejek chętnych do ładowania auta pod czyimś domem.

  4. Z tymi wizytami dla seniorów jest jeszcze jedna sprawa o której mało kto myśli. Moja babcia przez długi czas nie chciała żadnej obcej osoby w domu, nawet jak potrzebowała pomocy przy zakupach. Dopiero kiedy sąsiadka zaczęła regularnie do niej zaglądać to się przekonała. Można mieć super aplikacje, cennik i cały system rezerwacji ale jak starsza osoba nie zaufa temu kto przychodzi to nic z tego nie będzie.

Dodaj komentarz

Chcesz napisać komentarz? Wpisz słowo, które znajdziesz na podstronie Redakcja.

Komentarz zostanie sprawdzony przez moderatora.

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Wymagane pola oznaczono *.